Kiedy on pszczelarzył, pasieka miała maksymalnie 45 pni. Trochę mu pomagałem, ale większość prac w pasiece wykonywali rodzice.
![]() |
Miałem wtedy 5 lat i zająłem honorowe miejsce na ulu
Po śmierci ojca musieliśmy wraz z żoną zaopiekować się pszczołami. Początki były trudne, ale człowiek uczy się na własnych błędach. Obecnie posiadamy ponad 100 pni w trzech pasiekach. Przy ulach pracuję w większości sam, ale w trudniejszych pracach pomaga mi cała rodzina tzn. żona i trzy córki. Jedna pasieka znajduje się przy domu w Suchej Beskidzkiej gdzie stoi 60 uli. Na tym terenie podstawowym pożytkiem jest wielokwiat, lipa i spadź. Liczymy na spądź liściastą, ale przede wszystkim na spadź iglastą, zwłaszcza z jodły.
Druga pasieka położona jest w okolicy Tymbarku. Jest to nowa pasieka, licząca dopiero 40 pni.
W tamtym terenie pozyskujemy mniszek, wielokwiat i miody z koniczyny czerwonej. Gospodarujemy w większości na ulach typu Dadant i Dadant 1/2. Posiadamy też ule wielkopolskie. W naszej pasiece stoi także kilka ozdobnych uli typu Dadant leżak. Wszystkie ule wykonuję sam w okresie zimowym.
![]() |
Dominującą rasą pszczół w naszej pasiece jest Krainka linii Sklenar i Berlinka (Niemka). Posiadam też kilkanaście rodzin rasy Włoskiej linii Fińskiej i Buckfast linii 429.

