logo

Strona Główna FORUM PSZCZELARSKIE PASIEKI " AMBROZJA " WITA MIŁOŚNIKÓW PSZCZELARSTWA
www.pasiekaambrozja.pl

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload
Image Hosted by ImageShack.us Chat pszczelarski Rozmiar: 61950 bajtów

Poprzedni temat «» Następny temat
nowocesny lezak warszawski poszerzony
Autor Wiadomość
gucio 


Posty: 29
Skąd: Wadowice
Wysłany: 2010-01-06, 18:24   nowocesny lezak warszawski poszerzony

Co powiecie na leżak 21 ramek war.posz. zabudowa zimna , wylot na środku i jeden z lewej strony. Moje pożytki torzepak, sady , akacja i od 10 czerwca do 1 lipca nic pożniej lipa 10 dni i na tym koniec. Gospodarzę na wielkopolskich 3,4 korpusy w sezonie. ale wprowadziłem pewna modernzacje przechodzac na ten typ. w wielkop. matka szalała na 10 ramkach. po akacji dużo psczół a miodu z lipy zero. pzatym 30, 40 ramek to też duzo. W leżaku matkę 15 maja wżycam do 2 rakowego izlatora, co powoduję że matka czerwi gdzie ja chce i od dechy do dechy , a nie jak to normalnie bywało , żę elipa a do góry ramki wianek 1 kg miodu. poza tym izolator na srodku wylotu tak aby pszczoły miały kontakt z matka a po bokach miodnie. W izolatorze wygryza się około 19.000 pszczół co 21 dni plus te pzczoły z wcześniejszego bumu , około 7,8 ramek, gdzie gniazdo było ciasno trzymane . to dało mi w w ubiegłym roku tak 32 kg miodu z rzepaku, akacja zawiodła bo deszcz padał, 14 kg, i z lipy 19 kg, plus gryka 13 kg( od 10 lipca do 1 sierpnia. gdzie z akacji w wielkopolskim nie było nic ,a o lipie ani nie wspomne .a na gryce chciały mnie zjeśc. w warszawskim leżaku zrobiłem 2 czerwca odkład młoda matka ,nie potrzeba żadnych ulików, to też oszczędnośc, zabieg przeciw rójkowy był natychmiastowy. przeglądm 2 ramki a nie 10 jak w wielkopolskim, szybki wgląd a we wielkopolskim trzeb ciągnąc 2 , 3 korpusy zanim dojdziesz do kraty. 60 uli przejzałem w 12 godzin gdzie 50 warszawiaków w 4 godziny z przerwą na obiad. Proszę o wypowiedz
 
 
gucio 


Posty: 29
Skąd: Wadowice
Wysłany: 2010-01-06, 18:34   re ul

Sam ul wykonany jest z ściana wew. ze sklejki 4 mm wodoodpornej , ściana zew, z klapek 10 mm drewno sosna ściany docieplone 3 cm wełną . daszek na 2 zawiasach z płyty pilśniowej , rama z drewna , 2 zatwory , żadnych beleczek , tylko płótno, docieplenie na zime i w sezonie 3 cm pianka( gąbka), w jednym zatworze zamocowa jest przegonka 8 wylotowa w pionie , pszczoły idealnie prezechodzą najpierw z jednej strony 2 dnia z drugiej .dennica na stałe zamontowana z tym że u jednego boku mam drzwi do wstawienia pergaminu na zime i do podglądania pszczółw sezonie dopuki nie zrobie odkładu . Do odkładu też nie trzeba zagląda czy czerwi , bo i tak wszystko przez szybkę widac.Podkarmiaczka to wiaderko 5 litrowe na drewnianej podstawce pomiędzy 2 zatworami. odstawka to nowa skrzynka 20 kg.kupiona za 9 zł. Waga ula pustego 17 kg, gdzie wielkopolskiego przy 3 korpusach 29 , bez daszka.Pozdrawiam
 
 
gucio 


Posty: 29
Skąd: Wadowice
Wysłany: 2010-01-06, 18:36   re ul.

Miało byc skrzynka o ładowności 20 kg , sama waży 2 kg.
 
 
typers 



Wiek: 35
Posty: 297
Skąd: Zgorzelec
Wysłany: 2010-01-06, 20:10   

Moje wielkopolskie w składzie dennica ocieplona (wentylacyjna jest lżejsza), dwa korpusy gniazdowe, półkorpus i daszek waży około 22 kg Ściany ocieplone 3 cm styropianem.

http://www.polskipszczelarz.pl
 
 
 
waldek6530 


Wiek: 45
Posty: 126
Skąd: Płock
Wysłany: 2010-01-06, 21:40   

Witam uważam, że ten leżak warszawski do dobry pomysł. Sam w ostatnim sezonie gospodarowałem z izolatorami w w.p. i gdyby nie one to nie miałbym po co zaglądać do uli. pożytki u mnie podobne jak u ciebie ale bez gryki. Sezon kończę o lipie. W 2008 roku było dobrze ale ostatni sezon to jak ktoś nie miał izolatorów to nie spróbował miodu - przynajmniej,niej w moich stronach.
_________________
waldek6530
 
 
BoCiAnK 
Maestro



Pomógł: 2 razy
Wiek: 45
Posty: 4441
Skąd: Sucha Beskidzka
Wysłany: 2010-01-06, 22:08   Re: nowocesny lezak warszawski poszerzony

gucio napisał/a:
W leżaku matkę 15 maja wżycam do 2 rakowego izlatora, co powoduję że matka czerwi gdzie ja chce i od dechy do dechy , a nie jak to normalnie bywało

A mam pytanie czy tylko na tych dwóch ramkach czerwi ?? i jak długo ją tam trzymasz do kiedy ??
:wink:
_________________
Z Pszczelarskim pozdrowieniem
Pszczelarz i pszczółka to udana spółkaPortal
 
 
 
Krzysztof K 


Wiek: 42
Posty: 541
Skąd: Niemcy
Wysłany: 2010-01-06, 22:42   Re: nowocesny lezak warszawski poszerzony

BoCiAnK napisał/a:
gucio napisał/a:
W leżaku matkę 15 maja wżycam do 2 rakowego izlatora, co powoduję że matka czerwi gdzie ja chce i od dechy do dechy , a nie jak to normalnie bywało

A mam pytanie czy tylko na tych dwóch ramkach czerwi ?? i jak długo ją tam trzymasz do kiedy ??
:wink:



Witam


Czekamy na odpowiedz kolegi!!!!!!!!!!
W jaki sposub matka ma czerwic od dechy do dechy tak jak ty chcesz??????? jak ty ja zamykasz posrodku w izolator????
Czy mozesz nam na to pytanie odpowiedziec??????
Pozdrowienia Krzysztof K
 
 
bzzy 



Posty: 1702
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-01-06, 23:15   

ja tu widzę jeden wniosek, że całe pszczelarstwo powojenne i pogoń za nowoczesnymi ulami korpusowymi to jedna wielka pomyłka, tak więc Panowie czas wywalić te wszystkie nowoczesne ule korpusowe, te wysokie dennice i tym podobne i wrócić do podstaw 8)


ps jak długo trzymasz matkę w tym izolatorze, bo to, że trzeba ograniczać matkę to wiadomo, bo trzyznam że jakoś mi się ta Twoja matematyka zupełnie nie zgqadza :roll:
 
 
radczi 


Wiek: 35
Posty: 41
Skąd: kętrzyn
Wysłany: 2010-01-07, 18:29   

ponad 300 wp mam i nie zamienie na inny
 
 
gucio 


Posty: 29
Skąd: Wadowice
Wysłany: 2010-01-07, 18:41   re ul

Witam!
Już odpowiadam, do 1 maja matka czerwi na 8 ramkach , nieraz jest 9 to zależy od rodziny. W sumie jak na wielkopolskim mam 10 ramek i dodaje nadstawkę to w warszawiaku po zabiegach wiosennych i podaniu ciasta mam rodzine 1 maja na 8-9 ramkach w tym 6,7 ramek czerwiu w 80%,Powiem krótko 15 maja mam około 12-13 ramek zagospodarowanych matke wrzucam w izolator 2 ramkowy tak , żeby nie skakała po całym gnieżdzie tak Jak u Pana tkaczuka, moja czerwi na 2 plastrach od dechy do dechy okrywowe plastry to pierzga matka siedzi w izolatorze, bukfast elglon 117 ,resztę uzupełniam suszem i 2, 3 ramkami z wezą i jade na rzepak około 2 maja . 1 czerwca wtedy zabieram te dwie ramki czerwiu i daje na skraj do odkładu , gdzie poddaje matecznik a w izolator daje 2 ramki wezy w ciągu 2,3 dni są odbudowane i matka czerwi pięknie , ale już nie tak ostro bo była wyhamowana z czerwieniem w odkładzie matka unasiennia sie i w miarę czerwienia dokładam 1,2 ramki, a stara siedzi do 5 lipca w izolatorze. jeszcze mi się nie zdarzyło żeby chciały się roic , przepraszam w ciągu 3 lat 3 rodziny , ale nie uciekły , bo wyrzuciłem czerw ,matke do izolatora i po kłopocie 2 wezy.O comi chodiło, chciałem unikną kombinacji . mnie też wydawłao się że muszą by bardzo potężne rodziny , owszem w czercu i lipcu tak bo jak ktośma spadzi gryke ale i tu się nie zgodze bo na główny pożytek jakim u mnie jest lipa i ostatnim to w momenci rozp. kitnienia nie może by czeriu otwartego, tzn, musi by dla podtrzymania siły rodziny ale nie w takiej ilości jak wcześniej im pozwalałem bo czerwiu było i miodu ZERO prosta rachuba 9 ramek wielkopolskich to ile straty miodu. a tak mam 2 ramki około 19000 mkomórek zaczerionych i spokój, struktura podtrzymana i wszysko jest ok. W wielkopolskich jak dawałem całe gniazdo dla matki to lipy z 5 kg było i nic więcej , przepraszam do końca sierpnia WIELKE BRODY WISZACE pod ulami.po lipie robie tak stara matka ma 2 ramki w 99% zaczerione , a młoda 4 ramki w około 60-80% każda , stara kasuję ,podkarmiam rodzinę macierzystą i odkład tez i podnosze przegrodę na 1 cm. po 3 dniach młoda jest już w centralnej cześci. składam z 9 ramek gniazdo i podkarmiam 5 litrami syropu. na zime ujmuję 1 ramkę i tak zostawiam centralnie ułożone gniazdo. po bokach maty słomiane , i dwa wielkie kominy po bokach. w szczytach daszków mam po 2 otwory srednicy 2,5 cm. wylot na zime 1 cm na każdą ramkę dodatkowo , Pan Czesław Jung doradzi mi przysłoni wyloty żeby nie było podmuch.ów wiatrów w zime. Pasieka na otwartym polu stacjomuje. Nie mam aparatu bo bym zrobił zdjęcia.Pozdrawiam.
 
 
gucio 


Posty: 29
Skąd: Wadowice
Wysłany: 2010-01-07, 18:42   re ul

Witaj radczi ja też nie zamienię na inne. Wielkopolskie po mału sukcesywnie wyprzedaje z roku na rok.Pozdrawiam
 
 
BoCiAnK 
Maestro



Pomógł: 2 razy
Wiek: 45
Posty: 4441
Skąd: Sucha Beskidzka
Wysłany: 2010-01-07, 19:21   Re: re ul

gucio napisał/a:
Witam!
Już odpowiadam, do 1 maja matka czerwi na 8 ramkach , nieraz jest 9 to zależy od rodziny. W sumie jak na wielkopolskim mam 10 ramek i dodaje nadstawkę to w warszawiaku po zabiegach wiosennych i podaniu ciasta mam rodzine 1 maja na 8-9 ramkach w tym 6,7 ramek czerwiu w 80%,Powiem krótko 15 maja mam około 12-13 ramek zagospodarowanych matke wrzucam w izolator 2 ramkowy ,,,około 2 maja . 1 czerwca wtedy zabieram te dwie ramki czerwiu i daje na skraj do odkładu , gdzie poddaje matecznik a w izolator daje 2 ramki wezy w ciągu 2,3 dni są odbudowane i matka czerwi pięknie , ale już nie tak ostro bo była wyhamowana z czerwieniem w odkładzie matka unasiennia sie i w miarę czerwienia dokładam 1,2 ramki, a stara siedzi do 5 lipca w izolatorze. jeszcze mi się nie zdarzyło żeby chciały się roic .


Czyli matkę wstawiasz do izolatora 15 Maja
Taki sam efekt uzyskałbyś w wielkopolskim wkładając matkę na dennicę w pół korpus wielkopolski dwie ramki Warszawskie Poszerzane to 6 rameczek wielkopolskich z czego w korpusie mieści się 10 ale w skrajnych znajduje się pierzga bo miód wszystek pszczoły znoszą nad czerw czyli nad kratę wszystko by się zgadzało tylko jedno
że przy ograniczeniu matki w czerwieniu pszczoły stają się tak zwane długowieczne co nie oznacza że żyją wiecznie a w praktyce jest tak że każdy tysiąc pszczół zbieraczek to kilo miodu w miodni
:wink:
_________________
Z Pszczelarskim pozdrowieniem
Pszczelarz i pszczółka to udana spółkaPortal
 
 
 
gucio 


Posty: 29
Skąd: Wadowice
Wysłany: 2010-01-07, 19:25   re

Zgdza się tylko w wielkopolskim musi by 2 miodnie i korpus gniazdowy , i jeszcze 1 półkorpus. Jak ja pracuje zawodowo i nie mam tyle czasu dla pszczół co mój sąsiad emeryt to mi zależy na czasie. zanim zdejmę 3 korpusy żeby dojśc do gniazda to 4 warszawiaki ma już przejrzane.i na wysokiej ramce pięknie ale to pięknie zimują. w wielkopolskim brakowało czasem pokarmu na wiosnę , przeba było podkarmia zwłaszcza jak po oblocie matki zaczerwiły pieknie pare elips na 3,4 ramkach i przyszła załamka pogody na 2 tygodnie. Pszczoły nie mogły przejsc na boczne plastry i nieraz spadały z głodu a w warszawiaku zawsze jest pokarm. W korpusowych trzeba przekałdac ramki , albo korpusy i niepotrzebnie psuje harmonie rodziny pszczelej. Jak dasz 16 kilo cukru dla rodziny po 2 kilo na ramkę to masz pewne jak w banku że do rzepaku pokarmu starczy. Pozdrawiam
 
 
BoCiAnK 
Maestro



Pomógł: 2 razy
Wiek: 45
Posty: 4441
Skąd: Sucha Beskidzka
Wysłany: 2010-01-07, 19:42   Re: re

gucio napisał/a:
Zgdza się tylko w wielkopolskim musi by 2 miodnie i korpus gniazdowy , i jeszcze 1 półkorpus.


Każda Pliszka swój ogonek chwali
Mam wielkopolskie 1 korpus Gniazdowy i na to miodnie pół korpusowe -tyle ile potrzeba w danym momencie
karmie jedyne 12 kg i jeszcze mi się nie zdarzyło by im zabrakło znam warszawiaki od strony leżaków bo Dadant to odwrócony Wawiak
Mam tez Dadanty ale na leżaki bez nadstawek by mnie nikt nie namówił za żadne skarby
przy małym pożytku masz miód rozwleczony po całym ulu a ja przy pół korpusach mam go w nadstawce jak mały pożytek mała ilość nadstawek jak długi i ciągły to nawet 3-5 stoi na gnieździe wszystko ma swoje plusy i minusy :wink:
_________________
Z Pszczelarskim pozdrowieniem
Pszczelarz i pszczółka to udana spółkaPortal
 
 
 
gucio 


Posty: 29
Skąd: Wadowice
Wysłany: 2010-01-07, 19:58   re

Ale ja o małym pożytku nie mówię , jadę na rzepak , zaraz po rzepaku akacja do 10-13 czerwca i koniec lipca lipa, troszkę gryki poplonowej.musisz mie dwa rodzaje ramek .O jakim rozlewani Ty mówisz.?Przecież w miodni Ty też wszystkie ramki zabierasz? czyż nie????'Ja zamiast 30 małych ramek wiruje 17 dużych na rzepaku, a na akacji 15 dużych .Mnie chodzi o czs spedzony przy ulu . Ile pracy Ty musisz wykona niepotrzebnie, albo potrzebnie jak lubisz z nimi pracowac.Ja nie mam tyle pewnie czasu jak Ty kolego. Poza tym wprowadziłem izolator żeby matka mi czrewiła w określonym miejscu , i od dechy do dechy. jak wpadnie w nastrój to mam uratowany rój plus odkład ( czy ulik weselny ) jak zwią tak zwią .mimo to musze powiedzie że matki młode pieknie się unasienniają w takim odkładzie 2 ramkowym, nic mi sie nie przegrzewa i nie potrzebuje żadnych ulików.żnowu oszczędnośc pracy i czasu i pieniędzy.Nie ozumiem jak można komuś sprzeda matke unasinnioną w takim małym ulików , gdzie wsypuje sie 300gr pszczół. Pózniej skłda 1000 jaj w swoim życiu. a te udane matki to tzw. mutanty ( mutant to pozytywny osobnik w genetyce. proszę poczytać ).
 
 
gucio 


Posty: 29
Skąd: Wadowice
Wysłany: 2010-01-07, 20:04   re

Przecież i Ty Panie kolego i ja i inni pszczelarze wiemy że najlepsze matki to takie które od momentu unasiennienia do rozpoczęcia składania jaj powinny by c jak w najsilniejszej rodzinie , odkładzie. Chodzi o to ,że matka po kolpulacji potrzebuje dobrej opieki i oczyszczenia po akcie, a przede wszystkim temperatury.W takim odkładzie 2 ramkowym jak u mnie to ma super warunki. Bo dodatkowo jest ocieplana macierzakiem , nie potrzebuje zagląda do ula bo przez szybke w szczycie widze czy matka chodzi i czy czerwi.Pozdrawiam
 
 
gucio 


Posty: 29
Skąd: Wadowice
Wysłany: 2010-01-07, 20:08   re

Trudno komuś zrozumiec coś do czego sie przywiązał i zainwestował.Ja po 130 ulach wielkoplskich przechodze na warszawiaki.
 
 
SKapiko 


Wiek: 41
Posty: 813
Skąd: kraśnickie
Wysłany: 2010-01-07, 20:34   

gucio a miodobranie to to z ilu rodzin potrafisz wziąć miód tak żeby pszczoły nie tłukły się po okolicy, bo przy korpusowych u mnie nawet nie zauważą że im się miód zabierze, natomiast gdy miałem same warszawiaki mogłem tylko z 3 uli i już bałagan w całym obejściu.
_________________
Choć człek ukuje ze stali ,
to i tak mu czas obali.
 
 
 
BoCiAnK 
Maestro



Pomógł: 2 razy
Wiek: 45
Posty: 4441
Skąd: Sucha Beskidzka
Wysłany: 2010-01-07, 21:21   Re: re

gucio napisał/a:
Ale ja o małym pożytku nie mówię , jadę na rzepak , zaraz po rzepaku akacja do 10-13 czerwca i koniec lipca lipa,).

Gucio
Za uwarzyłem że strasznie się denerwujesz Czy nie wiesz że Złość piękności szkodzi :wink:
A co zrobisz tak jak w tym roku co nie było aż takich cudownych pożytków lub były krótkie przelewane deszczem :?: ja przy małej rameczce odwiruję ich 10 i mam tyle samo miodu jak Ty przy 17 dużych
Ja nie neguje uli leżaków na nich się wychowałem z pszczółkami wręcz uwielbiam robić , gwarantuję Ci że nim ty odwirujesz 10 Warszawskich to ja 40 wielkopolskich - nie mówię o ramkach tylko 120 magazynach po 10 ramek
To samo na Dadancie
Co do matek i unasienniania to powiem Ci szczerze Czy ten mój 5 rameczkowy ulik weselny jest cieplejszy czy zimniejszy jak odkład 2 ramkowy to pozostawię bez komentarza
:wink:
_________________
Z Pszczelarskim pozdrowieniem
Pszczelarz i pszczółka to udana spółkaPortal
 
 
 
gucio 


Posty: 29
Skąd: Wadowice
Wysłany: 2010-01-07, 21:35   re

Stosuje przegonki w pionie po obu stronach , tak że w ciągu paru minut zabieram wszystkie ramki z ula. i daje od razu ubiegłoroczny susz.kiedyś dawłem najpierw z jednej a pózniej z drugiej strony ale doszedłem do wniosku że co bede 2 razy jeżdził do pasieki i tak jak skapiko mówi drażnił pszczoły.wkładam dzień wcześniej przegonki i mam tylko pojedyńcze pszczoły i kilka trutni.

Do Pana Seniora

Otóz z dwóch ramek wygryza sie około 19000 pszczół do tego te obsiadane na ramkach i ciasto do góry. wiec mój odkład liczy jakieś 2,5 kilo, gdzie u ciebie za ledwie 1/5 tego co u mnie.

Przestrzeń pod ramkami mam około 7,5 cm. ładnie dzieki temu odbudowywują plastry do samego dołu, nie zostawiają żadnych przerw i nie zaokrąglają wezy.
Pozdrawiam

A na wiosne jak u mnie kwitnie sad , mniszek i rzepak od kilku lat razem to nie mam szans wzisc mniszka tak jak ty

Poza tym gdyby nawet to zaraz za gniazdo po obu stronach dodaje po 1 ramce ładnego suszu i po ilku dniach mam miód, oczywiscie odgradzam to kratami i za suszem maty ocieplające.Pszczoły zaraz je obsiądą , nie martwie się czy mi gdzies przejdą czy nie albo czy zaziębie gniazdo..Pozdrawiam
 
 
gucio 


Posty: 29
Skąd: Wadowice
Wysłany: 2010-01-07, 21:39   re

nie zauważyłem żeby nieska czy bucfast kogoś goniły.tylko po lipie muszę uważa i ostatnio na gryce a tak nie było żadnych problemów. Pasieka położona ta jedna przy przedszkolu za płotem
 
 
BoCiAnK 
Maestro



Pomógł: 2 razy
Wiek: 45
Posty: 4441
Skąd: Sucha Beskidzka
Wysłany: 2010-01-07, 22:42   Re: re

gucio napisał/a:


Otóz z dwóch ramek wygryza sie około 19000 pszczół do tego te obsiadane na ramkach i ciasto do góry. wiec mój odkład liczy jakieś 2,5 kilo, gdzie u ciebie za ledwie 1/5 tego co u mnie.


Co z tego że obydwaj to wiemy że grunt to rodzina ale
Przyjacielu aby stworzyć prawidłowe warunki unasiennienia i pielęgnacji matce przed jak i po kopulacji czy sztucznym unasiennieniem według dwóch źródeł danych wystarczy od 350 do 500 osobników pszczelich według Ciebie to Ci co prowadza unasiennienia matek w ulikach weselnych to sami początkujący przeczytaj te skany nie pisał ich byle kto
na takie unasiennianie pozwolić se może amator hodowca jak Ty czy ja czy wielu innych ale nie zawodowiec czy stacja hodowlana
Nikt zajmujący się hodowlą matek nie robi odkładów z 2,5 kg pszczół
Pakiet - pszczeli to od 1,5 do 2 kg + matka unasienniona - czyli według Ciebie za mało
2,5 kg pszczół - obsiada na czarno 5 ramek Dadanta czyli Twoich warszawskich
to po kiego grzyba trzymasz ich tak ciasno :wink: zrobiłem w życiu już trochę odkładów
ale tak bym ich nie męczył
Zjechalismy z tematu może tak powrót :wink:

skanuj0001.jpg
Plik ściągnięto 89 raz(y) 155,74 KB

skanuj0002.jpg
Plik ściągnięto 58 raz(y) 249,63 KB

_________________
Z Pszczelarskim pozdrowieniem
Pszczelarz i pszczółka to udana spółkaPortal
 
 
 
matecznik 
amator



Wiek: 56
Posty: 40
Skąd: wieś
Wysłany: 2010-01-09, 18:28   Re: nowocesny lezak warszawski poszerzony

gucio napisał/a:
Co powiecie na leżak 21 ramek war.posz. zabudowa zimna zabieg przeciw rójkowy był natychmiastowy. przeglądm 2 ramki a nie 10 jak w wielkopolskim, szybki wgląd a we wielkopolskim trzeb ciągnąc 2 , 3 korpusy zanim dojdziesz do kraty. 60 uli przejzałem w 12 godzin gdzie 50 warszawiaków w 4 godziny z przerwą na obiad. Proszę o wypowiedz

Witam i o zdrowie pytam
Wszystko pięknie ładnie opisane trochę jestem zainteresowany zagadnieniem czerwienia trutówek w oddalonych plastrach od izolatora wszak przy dziesięcio plastrowym korpusie a ograniczeniu na trzech plastrach matki na środku korpusu z braku docierania feromonu matczynego powstają trutówki i czerwia na ostatnich ramkach zakładając mateczniki ratunkowe a co dopiero przy dwudziestu ramkach
przy tak drastycznym ograniczeniu w izolatorze też zakładają mateczniki cichej wymiany i rojowe przy cichej wymianie trwa jeszcze normalna praca ale przy rojowej jest stop czekają tylko na zasklepienie pierwszego zrywanie ich nic nie daje pszczoły potrafią nawet matkę zabić zmuszając ją do przejścia przez kratę podanie następnych plastrów z węzą nie daje nic ,wiec jak sobie kolego radzisz
Pozdrawiam niezasklepiony matecznik
_________________

 
 
gucio 


Posty: 29
Skąd: Wadowice
Wysłany: 2010-01-10, 14:45   re

Słuchaj Przyjacielu. izolator jest położony centralnie na środku wylotu , jest zrobiony cały z kraty metalowej na zamówienie u Państwa Pietrzak z łodzi.tylko narożniki z blach. Poza tym z tego co piszesz jeżeli każda pszczoła musiałaby miec kontakt z matka co dzień to miodu by ci nie przynioały a same z głodu i nieróbstwa by spadły. matka to tak jak mydło zapachowe jeżeli jest młoda to wydziela dużo feromonu i roznosi się on po całym ulu. Dodatkowo do tego pszczoły opiekujące się nią roznosza ją też po ulu. Miodowniki mam po obu stronach ula , ul jest o zabuddowie zimnej. Kolego stare izolatory z blachy i do dego dno izolatora też z blachy , nadomiar tego pszczelarze od góry dawali beleczki derwnane aby zamknąc izolator , boki z kraty winidurowej---- to pytam się jak pszczoły miały czuc matkę.W dodatku izolator umieszczali na srodku ula o zabudowie ciepłej.Jeżeli zastosujesz taki z winidurowych krat izolator to na pewno odczuje brak matki i pojawią sie trutówki, masz to jak w banku, i w dodatku starą matkę . U mnie co sezon wymieniam matki. Stare to tylko dobre skrzypce i wino jak mówili nasi dziadkowie.Pozdrawiam

Matke jak wrzucisz do izolatora to tak jak u mnie ona składa dziennie okolo 1000 jajeczek i to jej starczy po wysypie czerwiu z bumu
( z pocątku maja ) do podtrzymania normalnej biologiii rodziny pszczelej.
Dzieki izolatorom mam niestracone ewentualne rójki i możliwośc zrobienia odkładu z boku ula do unasiennienia matki.Nie potrzebuje ulików.
Pozdrawiam
 
 
BoCiAnK 
Maestro



Pomógł: 2 razy
Wiek: 45
Posty: 4441
Skąd: Sucha Beskidzka
Wysłany: 2010-01-10, 18:25   Re: re

gucio napisał/a:
Słuchaj Przyjacielu. izolator jest położony centralnie na środku wylotu , jest zrobiony cały z kraty metalowej

Miałem podobnych 4 ramkowych tyle samo co i uli Ule leżaki Dadanta podobny system gospodarki jak Twój tylko że dodatkowo była nadstawka

Czy pszczoły przenoszą jajeczka ???????
Nie wiem kiedyś Czytałem że ktoś widział jak przy rabunku rabujące pszczoły wynosiły nawet jaja z ula tak przy napadzie rabowniczym wyniosą wszystko co do zjedzenia nawet jaja bo to białko
Ale czy przenoszą celem założenia matecznika to moim zdaniem bzdura (ale to wyłącznie moje zdanie )

Kiedyś gdy jeszcze gospodarowałem na leżakach używałem izolatorów i krat pionowych
tam gdzie miałem izolatory metalowe prawie zawsze na skrajnych ramkach pojawiały się jaja i mateczniki pszczoły z wziątkiem musiały przechodzić popod izolator nie roznosząc substancji matecznej na skrajne ramki
Tam gdzie były kraty pionowe nigdy nie było mateczników lub bardzo sporadycznie gdy był brak pożytku i zmniejszał się ruch pszczół przechodzących przez kraty


Też kiedyś tak to se tłumaczyłem że pszczoły przenoszą jaja lecz to nie jest prawdą
W ulach gdzie stosuje się kraty pionowe na przeciw wylotu dotykały dennicy ula i pszczoły muszą przejść przez zaizolowaną cześć gdzie matka jest po drodze zaopatrywane są w feromon matki roznosząc go po całym ulu i na ostatnie ramki
Tam gdzie pod izolatorem jest wolna przestrzeń i pszczoły idąc z pożytkiem idą prosto na ramki za izolatorem jest feromonu znacznie mniej a nawet brak i zaczynają czerwić trutówki Anatomiczne na ich jajach pszczoły zakładają mat - rat Tak się dzieje gdy w ulu leżaku jest 15-20 ramek

Proste wyjaśnienie tego zjawiska
Mając Stojaki 1/2 dadanta czy Wielkopolski ,czy inny zakłada się kraty na pierwszym korpusie celem ograniczenia czy ujednolicenia czerwiu
Dlaczego w najwyższym korpusie nigdy nie ma jaj ani mateczników
Bo pszczoły przechodzą przez pierwszy korpus gdzie jest matka

>>>> Reszta Tematu jest Tutaj >>> :wink:
_________________
Z Pszczelarskim pozdrowieniem
Pszczelarz i pszczółka to udana spółkaPortal
 
 
 
piro 



Posty: 92
Skąd: Lublin
Wysłany: 2010-01-11, 13:42   

Jak czytam niektóre wypowiedzi to usmiecham się czasami :) .
Wszystkie rozwiazania które tu były omawiane są dobre na porzytkach, gdy będzie słaby rok, albo ich zabraknie nawet najlepsza konstrukcja ula nic tu nie da ;) ...
Ja jestem miłośnikiem uli leżaków z ramką warszawską poszerzoną, chociaż zaczynam się interesować ulami korpusowymi :) .
_________________
Pozdrawiam,
piro
 
 
 
SKapiko 


Wiek: 41
Posty: 813
Skąd: kraśnickie
Wysłany: 2010-01-11, 19:58   

zgadzam się z tobą, lecz jeśli masz możliwość zobaczenia na własne oczy gospodarki w korpusach i porównanie jej z warszawiakami to na pewno szala przechyliła by się na jedną stronę, lecz to już twój byłby wybór na którą
_________________
Choć człek ukuje ze stali ,
to i tak mu czas obali.
 
 
 
BoCiAnK 
Maestro



Pomógł: 2 razy
Wiek: 45
Posty: 4441
Skąd: Sucha Beskidzka
Wysłany: 2010-01-11, 22:22   

piro napisał/a:

Wszystkie rozwiazania które tu były omawiane są dobre na porzytkach, gdy będzie słaby rok, albo ich zabraknie nawet najlepsza konstrukcja ula nic tu nie da ;) ...

100 razy już napisałem napiszę jeszcze 100 pierwszy
Ul miodu nie nosi
Każdy rok (sezon ) jest inny do każdego ula przynajmniej z początku trza podejśc indywidualnie
Jest tak zwana metoda wyrównania sił w rodzinach można ją zastosować dopiero po wymianie pszczół to znaczy gdy zacznie przybywać pszczół
Gdy nie ma pożytku to nawet Salomon nie naleje :wink:
_________________
Z Pszczelarskim pozdrowieniem
Pszczelarz i pszczółka to udana spółkaPortal
 
 
 
piro 



Posty: 92
Skąd: Lublin
Wysłany: 2010-01-12, 19:04   

w pełni się zgadzam z przedmówcą :pl:

Te pszczółki powyżej zwiastują wiosnę... i szersze poznanie natury :oops: .
_________________
Pozdrawiam,
piro
 
 
 
typers 



Wiek: 35
Posty: 297
Skąd: Zgorzelec
Wysłany: 2010-02-27, 23:30   

Jedno z moich ostatnich "dzieci"

warszawski poszerzany.jpg
Plik ściągnięto 150 raz(y) 133,28 KB

_________________
http://www.polskipszczelarz.pl
 
 
 
piro 



Posty: 92
Skąd: Lublin
Wysłany: 2010-02-28, 08:12   

Kolego,
ładniutki ten Twój ulik :) .
_________________
Pozdrawiam,
piro
 
 
 
łupaszko 


Wiek: 31
Posty: 206
Skąd: warmia-mazury
Wysłany: 2010-02-28, 08:36   

jakiś maławy -ile ramek do niego wejdzie?[15-16]
 
 
typers 



Wiek: 35
Posty: 297
Skąd: Zgorzelec
Wysłany: 2010-02-28, 16:51   

Witam.

Ponieważ ulik ten będzie przewożony na przyczepce na pożytki jest o nieco mniejszych rozmiarach mieści się w nim 14 ramek gniazdowych i 12 nadstawkowych. Poniżejh zdjęcie jego środka bez "skrzynki nadstawkowej"

warszawski środek.jpg
Plik ściągnięto 158 raz(y) 78,8 KB

_________________
http://www.polskipszczelarz.pl
 
 
 
typers 



Wiek: 35
Posty: 297
Skąd: Zgorzelec
Wysłany: 2010-02-28, 16:53   

Dodam jeszcze że pomimo ocieplonych 3 ścian waży tylko 20 kg.
_________________
http://www.polskipszczelarz.pl
 
 
 
timpik 


Posty: 29
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-03, 14:26   

Gucio napisał "Jeżeli zastosujesz taki z winidurowych krat izolator to na pewno odczuje brak matki i pojawią sie trutówki, masz to jak w banku, i w dodatku starą matkę . "
Czemu izolator z winidurowych krat daje taki efekt?
 
 
mirek54 


Wiek: 56
Posty: 13
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2010-03-04, 12:52   

timpik napisał/a:
Gucio napisał "Jeżeli zastosujesz taki z winidurowych krat izolator to na pewno odczuje brak matki i pojawią sie trutówki, masz to jak w banku, i w dodatku starą matkę . "
Czemu izolator z winidurowych krat daje taki efekt?
Witam. Kraty i izolatory stosuję od wielu lat.Matki trutówki nie spotkałem przy czerwiącej matce w izolatorze.Ale zawsze zakładają mateczniki jak mają na czym.Dlatego po zamknięciu matki w izolatorze robię przegląd w9 dniu.Nie ma znaczenia czy izolator metalowy czy winidur dla tej tezy.Nie polecam krat winidurowych ,pszczoły tracą skrzydełka,przy przechodzeniu przez nią.
 
 
birkut 


Pomógł: 1 raz
Wiek: 67
Posty: 1438
Skąd: śląsk
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: 2010-04-27, 21:25   

Czy pszczoły przenoszą jajeczka ???????

i tutaj bogdanie bym sie z tobą nie zgodził, opisze dwie sytuacje , jeżeli mi je racjonalnie wytłumaczycie , oki bedzie na waszym - 1 - matka za kratą na 4 ramkach gnizdo przegladniete i załozony matecznik na kracie po drugiej stronie czyli matka po lewej matecznik po prawej
2 - ulik zandera weselny wiadomo komora pokarmowa góry woszczyna czysta pszczoły i dołozyłem plasterek z jajami ale wkleiłem go w rogu gdzie pszczoły szły po pokarm pociągnęły matecznik , ale po 3 dniach matecznik ten został zlikwidowany a wybudowany nowy na srodku plastra , skąd larwa w tym mateczniku?
_________________
mówią niektórzy że w pszczołach boskiego jest ducha iskierka
wergiliusz
 
 
BoCiAnK 
Maestro



Pomógł: 2 razy
Wiek: 45
Posty: 4441
Skąd: Sucha Beskidzka
Wysłany: 2010-04-27, 22:29   

birkut napisał/a:
Czy pszczoły przenoszą jajeczka ???????

i tutaj bogdanie bym sie z tobą nie zgodził, opisze dwie sytuacje , jeżeli mi je racjonalnie wytłumaczycie , oki bedzie na waszym - 1 - matka za kratą na 4 ramkach gnizdo przegladniete i załozony matecznik na kracie po drugiej stronie czyli matka po lewej matecznik po prawej
2 - ulik zandera weselny wiadomo komora pokarmowa góry woszczyna czysta pszczoły i dołozyłem plasterek z jajami ale wkleiłem go w rogu gdzie pszczoły szły po pokarm pociągnęły matecznik , ale po 3 dniach matecznik ten został zlikwidowany a wybudowany nowy na srodku plastra , skąd larwa w tym mateczniku?


od 1) gdy jeszcze stosowałem izolatory przypadków takich miałem kilka że za izolatorem były mat - rat na czerwiu ale ten czerw był po trutówkach jakie powstają z braku substancji mat która nie dochodzi na dalsze ramki po prostu trutówki tez chodzą po ulu i mogła znieść i na kracie w miseczcze jajo

od 2 ) pszczoły w uliku odżywiają się bardzo intensywnie nie tylko miodem ale i mleczkiem tez mógł zadziałać mechanizm Anatomiczny

Trutówka fizjologiczna
Trutówki fizjologiczne pojawiają się w rodzinach pszczelich pozbawionych matki w ciągu ok. 22-30 dni . Czasami zdarza się występowanie trutówek fizjologicznych, gdy matka znajduje się w ulu, ale jest niepłodna lub stara. lub wydaje zbyt mało feromonów lub gdy nie dociera on wszędzie
Trutówka anatomiczna
Trutówki anatomiczne to młode pszczoły robotnice, które wykształcają aktywne jajniki na skutek spożywania dużej ilości pokarmu białkowego. Nie składają one jaj dopóki w rodzinie znajduje się matka. Dopiero po jej śmierci lub usunięciu przekształcają się w trutówki fizjologiczne i rozpoczynają składanie jaj.
_________________
Z Pszczelarskim pozdrowieniem
Pszczelarz i pszczółka to udana spółkaPortal
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

"Wszystkie prawa zastrzeżone"©. Zakaz powielania i rozpowszechniania treści oraz zdjęć z forum bez zgody autora i Administracji